środa, 17 kwietnia 2013

Rozdział 7


( perspektywa Weroniki )

Gdy rano się obudziłam byłam wtulona w blondaska. Chłopak tak mocno mnie trzymał, że z trudem się wydostałam. Niall prosił mnie wczoraj o śniadanie, więc zrobię to dla niego. Założyłam na siebie tylko jego bluzę, bo było dość zimno i zeszłam na dół. Wszyscy jeszcze spali. Dziwne . Przecież już 10. No trudno. Jak zrobię śniadanie to ich obudzę. Zdecydowałam się zrobić naleśniki. Podczas ich robienia wszyscy zeszli się do kuchni. Na końcu szła jakaś dziewczyna. Była skąpo ubrana. Miała na sobie tylko koszulkę Hazzy, przez co było jej widać pośladki. Za nią wkroczył Harry i dał jej soczystego buziaka. Wtedy coś mnie ukuło. Nagle poczułam czyjeś ręce na mojej tali. Obróciłam się i ujrzałam chłopaka z pięknymi, niebieskimi oczami. Od razu uśmiech wtargnął na moją buzię. Dokończyłam robić posiłek i położyłam stertę naleśników na stole. Wszyscy zaczęliśmy jeść. Po chwili usłyszałam słowa krytyki płynące z ust tej dziewczyny.
- Co to za ohydztwo ! Co ty w kuchni w ogóle dziewczyno robisz?
- Jak ci coś nie pasuje ! To nie jedz. Jestem pewna, że lepszych być nie zrobiła bo o swoje tipsy byś się martwiła. – powiedziałam i wyszłam udając się do pokoju Niall’a. Usiadłam na łóżku i zaczęłam rozmyślać. Miałam takie przeczucie, że gdzieś już ją widziałam. Może gdzieś w Polsce. A tak mówiłam wam ? Jestem z Polski. No, ale moje rozmyślenia przerwał głos Liam’a.
- Nie martw się. Ona to głupi plastik ! Tylko czeka, aby komuś dogryźć. Jest wredna i tyle. – powiedział pocieszając mnie.
- Wiem. Tylko jestem wrażliwa. Może na pozór tego nie widać , ale jestem. – odpowiedziałam mu.
- Oj tam . Nie przejmuj się nią ! Chodź ! Zjedzmy to śniadanie ! Nie po to je robiłaś, żeby się teraz zmarnowało. – pociągnął mnie za rękę i sprowadził na dół. Posadził na krześle i podał naleśnika. Po zjedzeniu śniadania, posprzątaliśmy i udaliśmy się do salonu, aby pooglądać film.

( perspektywa Zayn’a )

Rano obudziłem się wypoczęty. Słyszałem jak ktoś wychodzi z pokoju Niall’a. Pewnie to Weronika. Bardzo sympatyczna dziewczyna, a przede wszystkim ładna. Jeśli chodzi o jej koleżankę to cały czas chodzi mi po głowie. Wiem, kto to jest. To dziewczyna, którą uratowałem przed jakimś chłopakiem, który ja obmacywał. Dałem gościowi w twarz, a ona uciekła. Wołałem ją , ale to nic nie dało. Chciałem ją spotkać jeszcze raz więc do niej zadzwoniłem. Miejmy nadzieję, że się zgodzi.
>>rozmowa<<
- Hej Zayn. – usłyszałem wesoły głos Natalii.
- Hej. Natalia. Dzwonię dlatego, że może byś do nas wpadła. Wiesz już gdzie mieszkamy , więc przyjdziesz? – zapytałem z nadzieją w głosie.
- Jasne. O której ? – zapytała
- Hmm… 0 15 ?
- Okej. Będę. Pa – odpowiedziała i usłyszałem pikanie w telefonie. Zszedłem na dół mijając przy tym wszystkich domowników łącznie z jakąś dziewczyną. Pewnie nowa laska Harry’ego. Weszliśmy do kuchni gdzie Weronika przygotowywała śniadanie. Wszyscy zasiedliśmy do stołu. Oczywiście nie obyło się bez krytyki kierowanej w stronę dziewczyny przez tego pustaka. Te naleśniki były wspaniałe. Weronika wyszła, a za nią Liam. Po chwili ją przyprowadził. Zjedliśmy w spokoju posiłek, posprzątaliśmy i poszliśmy oglądać film.

( perspektywa Natalii)

Wczorajszy dzień to był jeden z najlepszych. Dziękuje Weronice, że poznała mnie z One Direction. Są zabawni, uroczy i mega, mega wyluzowani. Gdy dostałam telefon z wiadomością, że ich zobaczę, aż pisnęłam. Zaczęłam się szybko przygotowywać. Założyłam na siebie to, pomalowałam się i czym prędzej ruszyłam w stronę rodzinnego domu mojej przyjaciółki. Stała tam i czekała. Była obrócona tyłem. Spytałam się jej gdzie są moi mężowie? Ta się tylko zaśmiała i zaprowadziła mnie do domu moich idoli. Gdy ich zobaczyłam znieruchomiałam. Najgorsze było to , że poznałam chłopaka, który uratował mnie przed John’em. To był Zayn . Jak ja mogłam go nie poznać ? No cóż. Miejmy nadzieje, że mnie nie rozpozna. Po zabawie u chłopców Zayn mnie odprowadził. W czasie drogi do mojego domu zapytał o to wydarzenie sprzed klubu. Nie chciałam o tym mówić. Zrozumiał mnie, ale musiałam mu obiecać, że opowiem mu kiedyś o tym . Gdy doszliśmy  dałam chłopakowi na pożegnanie buziaka w policzek i weszłam do domu. Po kąpieli, położyłam się i momentalnie zasnęłam. Rano, kiedy jadłam śniadanie usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Na ekranie pojawił się numer Zayn’a. Zaprosił mnie dzisiaj do nich. Bardzo się cieszę na to spotkanie.

( perspektywa Harry’ego )

Po tym incydencie w kuchni poszliśmy oglądać film, jednak zrezygnowaliśmy z tego i zaczęliśmy rozmowę.
- Coś wczoraj głośno u was było – powiedział do mnie Louis. Wszyscy wybuchli śmiechem, tylko Weronika się uśmiechnęła.
- A ty Weronika coś słyszałaś . – to pytanie skierował do niej Liam.
- Nie. Nialler tak mocno mnie do siebie przytulił, że słyszałam tylko jego chrapanie. Wszyscy się zaśmiali, a Niall zaczął ją gonić. Wziął ją na ręce i wyszedł na dwór. Wszyscy wiedzieli co zrobi, więc podbiegliśmy do okien. Dziewczyna wyrywała się i krzyczała, ale nasz głodomorek i tak nie słuchał. Została wrzucona do basenu.

( perspektywa Weroniki )

Niall wrzucił mnie do basenu, za to że powiedziałam, że głośno chrapał. Postanowiłam się trochę zabawić i udać, że nie umiem pływać.
- Niall! Idioto! – krzyczałam – Ja nie umiem pływać. – zanurzyłam głowę pod wodę. Poczułam tylko ręce chłopaka, które kładą mnie na ziemi.
- Nic ci nie jest ? Weronika! – krzyknął na co ja wybuchłam śmiechem i zaczęłam uciekać.
- Frajer ! – mówiłam, a raczej darłam się ! Uciekałam co sił w nogach, ale Niall i tak mnie dogonił. Przewrócił mnie na ziemię i zaczął łaskotać. Znał mój czuły punkt.
- Niall…przestań. – mówiłam dławiąc się śmiechem. On tylko pokazał na swoje usta. Wiedziałam o co mu chodzi, więc cmoknęłam go. Pomógł mi wstać i poszliśmy do domu.
- Dobrze, że mam tu swoje ciuchy od wczoraj, bo inaczej byś pożałował. – powiedziałam gdy weszliśmy do domu. Cała reszta się turlała po podłodze ze śmiechu. Poszłam do łazienki i spędziłam w niej godzinę. W między czasie, ktoś zadzwonił do drzwi. Usłyszałam głośnie „ Nataliaaa ! ”. Ciekawe co ona tu robi ? To dobrze, że przyszła, przynajmniej nie będę jedną dziewczyną, pomijając tego plastika. Zeszłam na dół. Natalia wyglądała tak . Wszyscy szykowali się na seans filmowy. Mam focha na blondaska. Nie odzywam się do niego. Oczywiście chłopcy wybrali horror. Powiedziałam, że nie będę tego oglądać i wyszłam na taras.  Pomyślałam, że od kilku dni nie byłam w domu. Wstałam i kierowałam się do pokoju , w którym zostawiłam torbę. Napisałam karteczkę, że wracam do siebie i zostawiłam ją na biurku Niall’a. Po cichutku zeszłam na dół. Nikt mnie nie zauważył, więc spokojnie wyszłam z posesji chłopaków. Spojrzałam na zegarek. Dopiero 15 ! Weszłam do domu i pobiegłam do swojego pokoju. Umyłam się i przebrałam. Po godzinie spędzonej na czytaniu książki udałam się do Milkshake City. Zamówiłam shake czekoladowego i usiadłam przy jednym ze stolików. Nagle rozległ się głośny pisk. W drzwiach pojawiło się One Direction, Natalia, i ta dziewczyna Hazzy. Modliłam się, żeby mnie nie zauważyli. Pff… na co ja liczyłam ? Od razu się do mnie dosiedli. Zamówili sobie swój shake. Po ich wypiciu postanowili, że pojadą do wesołego miasteczka. Wszyscy się zgodzili, oprócz mnie. Jednak oni siłą mnie tam zaciągnęli. Gdy tam dojechaliśmy, zobaczyłam te wszystkie karuzele i zmieniłam zdanie. W Polsce z rodzicami często chodziliśmy w takie właśnie miejsca. Brakowało mi tego, ale w końcu mam 17 lat. Najpierw poszliśmy na kolejkę górską. Następnie do domu strachów, a potem już chodziliśmy wszędzie. Na samym końcu pojechaliśmy do Nando’s. Niall bardzo się ucieszył . Zamówił, 3 razy tyle co ja. Wiedziałam, że lubi jeść, ale że aż tyle ? Najlepsze jest to , że cały czas jest chudy. Po zjedzonym posiłku poprosiłam chłopaków, o podwiezienie mnie do domu. Pożegnałam się ze wszystkimi oprócz blondyna. Wleciałam do domu jak torpeda. Przebrałam się w piżamę i sprawdziłam TT. Napisałam „ Myślałam, że nikt nie jest mi dzisiaj w stanie poprawić humoru, a jednak myliłam się. Dziękuje One Direction . ” . Zamknęłam laptopa i dostałam sms’a od Niall’a . 

                               Nadal się gniewasz ? Przepraszam ! Niall xx
Odpisałam mu :
    
                          Tak ! Gniewam się . Ja tak łatwo nie wybaczam ! A teraz     daj mi spać ;D Wera xx

Nialler już nic nie odpisał, więc mogłam spokojnie zasnąć. Chłopcy są naprawdę wspaniali. Jak pomyślę sobie, że jutro muszę iść do szkoły, to aż mi się niedobrze robi. Postanowiłam już nie myśleć, tylko przenieść się do krainy Morfeusza.

________________________

Jest 7 ! Na początku chciałam bardzo podziękować " Ally K." za jej miły komentarz. To ona zmotywowała mnie do napisania tego ! Dziękuje ci ;* . Wiem, że ten rozdział jest bezsensu . Ale potem na pewno nie znalazłabym czasu ;D Do następnego!
Wera ;* xx

A paczajcie na to ! Mina tego prowadzącego bezcenna xD





2 komentarze:

  1. Ojej twój blog jest booski *.* Strasznie mi się podoba to co piszesz :D
    P.S. Mam nadzieje że Weronika nie będzie się długo gniewać na Niall no i ten plastik się od niej odwali bo jak nie to ode mnie w ryj dostanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekheeeem. Rozdział wyszedł genialny. awwwwwww ;3 Ale wiesz co?! Ja tu myślałam, że o Harr'ym będzie, ale wierzę w Ciebie. Oczywiście chyba, że masz już całe opowiadanie zaplanowane to się nie wtrącam.
    Harry ty przystojniaku z magicznymi oczami i ze zniewalającym uśmiechem ogarnij się! Co ty odwalasz, co? Kto to ta dziewczyna? A tak wogóle Styles to co ona u Ciebie robiła, co? :D Tłumacz się mi tu teraz, zaraz, no!
    O Niallu.. No wiesz.. Kocham go, ale ja chcę, żeby było coś pomiędzy Weroniką, a Hazzą..*____*
    Haha stara sztuczka z tym pływaniem. U mnie był by problem, bo na serio nie umiem :P
    Plusem jest to, że akcja za szybko się nie rozkręca. Szczerze to nie lubię blogów gdzie, gdy tylko się poznają od razu są parą. Pewnie będzie pare intryg itp.
    O booosz. Nie ma sprawy z tym komentowaniem. Sama wiem jak to motywuję i jakiego dostaję się kopa ;*
    Hahha GIF. Styles ! Hahahhaha <3 No fakt mina boska. Hazza jaki NINJA.
    Okey. Mam nadzieję, że nie zanudziłam. Buziaki i do następnego xx

    OdpowiedzUsuń