czwartek, 2 maja 2013

Rozdział 13


( tydzień później, sobota )

Ten tydzień minął całkiem szybko. Poświęciłam go głównie Harry’emu, Justin’owi i Natalii. Po szkole spotykałam się z przyjaciółmi, a wieczór miałam dla Hazzy. Ostatnio bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Dużo nas łączy, ale są rzeczy , na które mamy odmienne zdania, ale przecież przeciwieństwa się przyciągają. Wczoraj poszłam ze Styles’em do kina. Ten dzień, był dniem wybierania filmu przez loczka. Oczywiście zrobił mi na złość i wybrał horror. Praktycznie całą noc dzisiaj nie spałam, bo miałam przed oczami te wszystkie zjawy z tego filmu. Ughh… . Czas wstawać. 12:00 ! Pewnie chłopcy już nie śpią. Weszłam do łazienki i włożyłam na siebie to. Zeszłam na dół, a tam nikogo nie było. Po cichu weszłam do ich pokoi, a oni smacznie spali. Boże, co za ludzie ! Spać do 12 ! Ja mam usprawiedliwienie, nie spałam całą noc, więc mogłam chociaż dłużej poleżeć, ale oni ! Dobra, idę sobie zrobić śniadanie. Dziś postawiłam na kanapki. Otworzyłam lodówkę i wybrałam potrzebne produkty. Za chwilę wszyscy zjawili się w kuchni. Każdy zaczął przygotowywać sobie śniadanie oprócz Harry’ego.
- Zrobisz mi też – zapytał
- Dobrze. Ale pod jednym warunkiem. Pójdziesz gdzieś dzisiaj ze mną. – powiedziałam i oddałam loczkowi kilka swoich kanapek.
- Randka? –zapytał Lou.
- Nie . Po prostu jest takie miejsce, gdzie zawsze bałam się iść. On zapewne był tam już dużo razy, więc nie będzie problemu.- wytłumaczyłam przyjacielowi
- Uuu… klub Go-Go. Będzie ciekawie. – zaśmiał się Tomlinson.
- Nie debilu. Jak przyjdziemy to się dowiesz. – powiedziałam.
- Ups… ktoś tu ma zły humor. – dodał szybko Tommo.
- Przestań mnie denerwować. Już mam dość na dziś. – powiedziałam łagodnie.
- Tak ? Co się stało.- zapytał z zaciekawieniem
- Spytaj się tego idioty. – wskazałam palcem na Harry’ego, a on spojrzał na mnie zdezorientowany. – Wczoraj zabrał mnie na horror, a wie, że ich nie lubię. Nie mogłam w nocy spać, bo wszędzie widziałam te potwory.- powiedziałam prawie krzycząc. Wszyscy wybuchli śmiechem, a Niall podszedł do mnie i przytulił. Wtuliłam się w jego tors. Zaczął kołysać mnie i w rytm muzyki płynącej z radia. Nagle moje powieki zrobiły się ciężkie i opadły bezsilnie tworząc ciemność. Zasnęłam.   
                                                     ***
Obudziłam się na swoim łóżku, a obok mnie leżał Niall. Patrzył na mnie tymi swoimi paczałkami.
- Dziękuje. – powiedziałam po cichu.
- Nie ma za co . Harry tu był przed chwilą. Mieliście gdzieś iść, prawda ?- powiedział przyglądając się mi.
- Tak ! Która jest godzina ? – zapytałam wstając z łóżka i kierując do garderoby po czyste rzeczy. – 16:00- usłyszałam zamykając drzwi od łazienki. Oblałam swoje ciało wodą, powodując rozbudzenie. Ubrałam się i pomalowałam. Wybiegłam z pokoju jak torpeda i wpadłam do pomieszczenia Harry’ego. Leżał na łóżku z założonymi słuchawkami. Podbiegłam do niego i pociągnęłam go za rękę.
- Szybko , za godzinę zamykają- krzyczałam do Hazzy biegnąc ulicą. Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Staliśmy przed studiem tatuaży. Niepewnie weszłam do środka i poprosiłam o katalog. Chciałam zrobić sobie tatuaż na nadgarstku. Postanowiłam po prostu wytatuować sobie napis „Love is all you need”. Usiadłam na fotelu i trzymałam rękę Harry’ego. Po 30 minutach już miałam tatuaż. Pracownik przykrył mi go bandażem i już chciałam wychodzić, gdy Harry poprosił o ten sam. Zrobiło mi się wtedy ciepło na sercu. Podczas czekania na loczka wpadł mi do głowy pewien pomysł. Poprosiłam pracownice o tatuaż za uchem. Miał on przedstawiać skrót od nazwy ich zespołu. To trwało zaledwie 10 minut. Hazza nie wiedział o tym tatuażu. Całą drogę do domu uśmiechał się do mnie ukazując swoje dołeczki.
- Co się tak cieszysz ? – zapytałam uśmiechając się.
- Tak jakoś. Cieszę się, że mogłem tam z tobą pójść. Mamy takie same tatuaże. – aż podskoczył na siedzeniu.
- A ile masz tatuaży ? – zapytałam
- Dość dużo. – odpowiedział – Na pewno je kiedyś zobaczysz. – odwrócił swoją głowę w stronę okna. Resztę drogi do domu żadne z nas się nie odezwało. Wysiedliśmy z taxi i wpadliśmy do środka, trzaskając drzwiami.
- Gdzie byliście ? – zapytał Lou.
- W studio tatuaży. – odpowiedział Harry pokazując mój i swój nadgarstek.
- Zrobiliście sobie takie same tatuaże ? – zapytał Liam.
- Tak ! – krzyknął Hazza.
- A i jeszcze jeden. – powiedziałam i podeszłam do chłopaków pokazując im swój tatuaż za uchem. Wszyscy patrzyli na mnie ze zdziwieniem.
- Po co go zrobiłaś. – wyrwał nagle Zayn.
- To jest potwierdzenie, że zawsze będę o was pamiętać. Ze względu na wszystko. – powiedziałam i spuściłam wzrok. Oni podeszli do mnie i przytulili. To można nazwać przyjaźnią. Z moich oczu poleciały łzy, które wytarł Liam. Przytuliłam się jeszcze raz do nich z osobna i zaproponowałam oglądanie filmu. Wszyscy się zgodzili i zaczęliśmy przygotowania. Zamawianie pizzy, robienie popcorn’u, i w ogóle. Zaczął się seans. Chłopacy specjalnie dla mnie wybrali komedie. Za oknem zaczął padać deszcz. Nie lubiłam takiej pogody. W połowie filmu, ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam je otworzyć i zastałam w nich Natalię. Była cała mokra i zmarznięta. Wpuściłam ją do środka. Stanęła na środku salonu i wtuliła się we mnie.
- Co się stało. – próbowałam się czegoś od niej dowiedzieć.
- On... On mnie zdradził. – mówiła szlochając.
- Cii…. Już dobrze., spokojnie. – powtarzałam przyjaciółce, aby ta się uspokoiła. Kazałam chłopakom przynieść jakieś rzeczy ode mnie z garderoby i koce. Dałam jej te ( bez butów i MP4 ) ubrania i posłałam do łazienki, aby się przebrała.
- Chyba będziemy mieć nową współlokatorkę. – powiedziałam do chłopaków.- Ona mieszkała ze swoim chłopakiem, a teraz nie ma gdzie. – wytłumaczyłam im.
- Aaaa. To dobrze. Przynajmniej będziemy mieć na nią oko. – powiedział Zayn. Nat wyszła z łazienki już przebrana i poprosiła mnie o nocleg. Zgodziłam się i poprosiłam mulata o zaprowadzenie ją do wolnej sypialni na górze. Ten wziął dziewczynę na ręce i jak królową wniósł do pokoju.
- Ja też tak chce. – krzyknęłam. Na co reszta się zaśmiała. Zaczęliśmy sprzątać jedzenie i salon. Po godzinnej męczarni w końcu mogliśmy udać się do swoich pokoi. Kiedy miałam zamiar wchodzić po schodach, ktoś wziął mnie na ręce i zaniósł do mojej sypialni.
- Tak jak księżniczka chciała. – powiedział loczek nadal trzymając mnie na rękach.
- Kierunek garderoba – odpowiedziałam do Hazzy. Ten powolnym krokiem ruszył ze mną do pomieszczenia z ciuchami. Wzięłam szybko swoją piżamę i znów wskoczyłam na Harry’ego. – Do łazienki – krzyknęłam,. – a ona jak mój służący mnie tam zaniósł.
- Teraz już możesz sobie iść. Będę  się kąpać. – oznajmiłam loczkowi.
- Ale ja tu zostanę. – powiedział śmiesznie poruszając brwiami.
- Następny . – krzyknęłam
- Jaki następny ?- zapytał.
- Ostatnio był tutaj Niall i chciał  paczeć jak się przebieram . – powiedziałam do Hazzy zdejmując swoją bluzkę.
- Zabiję go . – krzyknął i pobiegł do niego. Ja tylko przekręciłam zamek w drzwiach i zażyłam godzinną kąpiel. Oczywiście Styles dobijał się do drzwi, ale nie zwracałam na to uwagi. Gdy wyszłam z łazienki w pokoju nikogo nie było. Położyłam się do łóżka i dostałam sms’a.
                                
                                        Już się wykąpałaś ? / Harry
                                           
                                                  Tak ! / Wera

Po chwili usłyszałam trzask moich drzwi i poczułam zapach perfum Hazzy. Wtulił się we mnie i wyszeptał -Dobranoc.
Wariat – krzyknęłam i również przytuliłam się do Harry’ego. Po kilku godzinnej rozmowie zasnęliśmy.

( perspektywa Zayn’a )

Ona jest taka bezbronna. Zdradził ją. Jak można zdradzić taką dziewczynę? Miłą, ładną z poczuciem humoru. Jak ? Jej piękne oczy, w których można utonąć są,,,, zaraz, zaraz . Co ja mówię? Przecież mam Perrie. Właśnie Perrie. To jest wielka zagadka. Czy darzy mnie tym uczuciem co na początku? Mam co do tego wątpliwości. I zostaje jeszcze najważniejsza kwestia. Czy ja ją jeszcze kocham ? 
_____________________________________

Jest 13 ! 2 rozdziały w jeden dzień ! Cieszycie się >? Bo ja jestem z siebie meeega zadowolona. Może te rozdziały nie są takie mega świetne, ale ważne, że jakieś są, prawda ? Trwa akcja na TT ! Spamujecie ? 
Do następnego ;*
Wera ;* xx

1 komentarz:

  1. Co do 12 rozdziału: Haha. Horan ma sposoby na śniadanie :D Nie no Styles! Weź nie bądź taki zazdrosny. HAHA. Jaka akcja z tymi zdjęciami <3
    Dalej: Bo wiesz Weronika, Harry ma takie sposoby, żeby dziewczyna się do niego przytulała. Ale na nich najechałaś :P
    Też chcę taki tatuaż! ;)
    Awwwwwwwwww. Jaki Hazza słooodki <3
    Bym pospamowała, ale nie mam TT .
    Rozdział genialny. Oby takich więcej.
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń