( tydzień
później, sobota )
Ten tydzień
minął całkiem szybko. Poświęciłam go głównie Harry’emu, Justin’owi i Natalii.
Po szkole spotykałam się z przyjaciółmi, a wieczór miałam dla Hazzy. Ostatnio
bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Dużo nas łączy, ale są rzeczy , na które mamy
odmienne zdania, ale przecież przeciwieństwa się przyciągają. Wczoraj poszłam
ze Styles’em do kina. Ten dzień, był dniem wybierania filmu przez loczka.
Oczywiście zrobił mi na złość i wybrał horror. Praktycznie całą noc dzisiaj nie
spałam, bo miałam przed oczami te wszystkie zjawy z tego filmu. Ughh… . Czas
wstawać. 12:00 ! Pewnie chłopcy już nie śpią. Weszłam do łazienki i włożyłam na
siebie to. Zeszłam na dół, a tam nikogo nie było. Po cichu weszłam do ich
pokoi, a oni smacznie spali. Boże, co za ludzie ! Spać do 12 ! Ja mam
usprawiedliwienie, nie spałam całą noc, więc mogłam chociaż dłużej poleżeć, ale
oni ! Dobra, idę sobie zrobić śniadanie. Dziś postawiłam na kanapki. Otworzyłam
lodówkę i wybrałam potrzebne produkty. Za chwilę wszyscy zjawili się w kuchni.
Każdy zaczął przygotowywać sobie śniadanie oprócz Harry’ego.
- Zrobisz mi
też – zapytał
- Dobrze.
Ale pod jednym warunkiem. Pójdziesz gdzieś dzisiaj ze mną. – powiedziałam i
oddałam loczkowi kilka swoich kanapek.
- Randka?
–zapytał Lou.
- Nie . Po
prostu jest takie miejsce, gdzie zawsze bałam się iść. On zapewne był tam już
dużo razy, więc nie będzie problemu.- wytłumaczyłam przyjacielowi
- Uuu… klub
Go-Go. Będzie ciekawie. – zaśmiał się Tomlinson.
- Nie
debilu. Jak przyjdziemy to się dowiesz. – powiedziałam.
- Ups… ktoś
tu ma zły humor. – dodał szybko Tommo.
- Przestań
mnie denerwować. Już mam dość na dziś. – powiedziałam łagodnie.
- Tak ? Co
się stało.- zapytał z zaciekawieniem
- Spytaj się
tego idioty. – wskazałam palcem na Harry’ego, a on spojrzał na mnie zdezorientowany.
– Wczoraj zabrał mnie na horror, a wie, że ich nie lubię. Nie mogłam w nocy
spać, bo wszędzie widziałam te potwory.- powiedziałam prawie krzycząc. Wszyscy
wybuchli śmiechem, a Niall podszedł do mnie i przytulił. Wtuliłam się w jego
tors. Zaczął kołysać mnie i w rytm muzyki płynącej z radia. Nagle moje powieki
zrobiły się ciężkie i opadły bezsilnie tworząc ciemność. Zasnęłam.
***
Obudziłam
się na swoim łóżku, a obok mnie leżał Niall. Patrzył na mnie tymi swoimi
paczałkami.
- Dziękuje.
– powiedziałam po cichu.
- Nie ma za
co . Harry tu był przed chwilą. Mieliście gdzieś iść, prawda ?- powiedział
przyglądając się mi.
- Tak !
Która jest godzina ? – zapytałam wstając z łóżka i kierując do garderoby po
czyste rzeczy. – 16:00- usłyszałam zamykając drzwi od łazienki. Oblałam swoje
ciało wodą, powodując rozbudzenie. Ubrałam się i pomalowałam. Wybiegłam z
pokoju jak torpeda i wpadłam do pomieszczenia Harry’ego. Leżał na łóżku z
założonymi słuchawkami. Podbiegłam do niego i pociągnęłam go za rękę.
- Szybko ,
za godzinę zamykają- krzyczałam do Hazzy biegnąc ulicą. Po 20 minutach byliśmy
na miejscu. Staliśmy przed studiem tatuaży. Niepewnie weszłam do środka i
poprosiłam o katalog. Chciałam zrobić sobie tatuaż na nadgarstku. Postanowiłam
po prostu wytatuować sobie napis „Love is all you need”. Usiadłam na fotelu i
trzymałam rękę Harry’ego. Po 30 minutach już miałam tatuaż. Pracownik przykrył
mi go bandażem i już chciałam wychodzić, gdy Harry poprosił o ten sam. Zrobiło
mi się wtedy ciepło na sercu. Podczas czekania na loczka wpadł mi do głowy
pewien pomysł. Poprosiłam pracownice o tatuaż za uchem. Miał on przedstawiać
skrót od nazwy ich zespołu. To trwało zaledwie 10 minut. Hazza nie wiedział o
tym tatuażu. Całą drogę do domu uśmiechał się do mnie ukazując swoje dołeczki.
- Co się tak
cieszysz ? – zapytałam uśmiechając się.
- Tak jakoś.
Cieszę się, że mogłem tam z tobą pójść. Mamy takie same tatuaże. – aż
podskoczył na siedzeniu.
- A ile masz
tatuaży ? – zapytałam
- Dość dużo.
– odpowiedział – Na pewno je kiedyś zobaczysz. – odwrócił swoją głowę w stronę
okna. Resztę drogi do domu żadne z nas się nie odezwało. Wysiedliśmy z taxi i
wpadliśmy do środka, trzaskając drzwiami.
- Gdzie
byliście ? – zapytał Lou.
- W studio
tatuaży. – odpowiedział Harry pokazując mój i swój nadgarstek.
-
Zrobiliście sobie takie same tatuaże ? – zapytał Liam.
- Tak ! –
krzyknął Hazza.
- A i
jeszcze jeden. – powiedziałam i podeszłam do chłopaków pokazując im swój tatuaż
za uchem. Wszyscy patrzyli na mnie ze zdziwieniem.
- Po co go
zrobiłaś. – wyrwał nagle Zayn.
- To jest
potwierdzenie, że zawsze będę o was pamiętać. Ze względu na wszystko. –
powiedziałam i spuściłam wzrok. Oni podeszli do mnie i przytulili. To można
nazwać przyjaźnią. Z moich oczu poleciały łzy, które wytarł Liam. Przytuliłam
się jeszcze raz do nich z osobna i zaproponowałam oglądanie filmu. Wszyscy się
zgodzili i zaczęliśmy przygotowania. Zamawianie pizzy, robienie popcorn’u, i w
ogóle. Zaczął się seans. Chłopacy specjalnie dla mnie wybrali komedie. Za oknem
zaczął padać deszcz. Nie lubiłam takiej pogody. W połowie filmu, ktoś zadzwonił
do drzwi. Poszłam je otworzyć i zastałam w nich Natalię. Była cała mokra i
zmarznięta. Wpuściłam ją do środka. Stanęła na środku salonu i wtuliła się we
mnie.
- Co się
stało. – próbowałam się czegoś od niej dowiedzieć.
- On... On
mnie zdradził. – mówiła szlochając.
- Cii…. Już
dobrze., spokojnie. – powtarzałam przyjaciółce, aby ta się uspokoiła. Kazałam
chłopakom przynieść jakieś rzeczy ode mnie z garderoby i koce. Dałam jej te ( bez butów i MP4 ) ubrania
i posłałam do łazienki, aby się przebrała.
- Chyba
będziemy mieć nową współlokatorkę. – powiedziałam do chłopaków.- Ona mieszkała ze
swoim chłopakiem, a teraz nie ma gdzie. – wytłumaczyłam im.
- Aaaa. To
dobrze. Przynajmniej będziemy mieć na nią oko. – powiedział Zayn. Nat wyszła z
łazienki już przebrana i poprosiła mnie o nocleg. Zgodziłam się i poprosiłam
mulata o zaprowadzenie ją do wolnej sypialni na górze. Ten wziął dziewczynę na
ręce i jak królową wniósł do pokoju.
- Ja też tak
chce. – krzyknęłam. Na co reszta się zaśmiała. Zaczęliśmy sprzątać jedzenie i
salon. Po godzinnej męczarni w końcu mogliśmy udać się do swoich pokoi. Kiedy
miałam zamiar wchodzić po schodach, ktoś wziął mnie na ręce i zaniósł do mojej
sypialni.
- Tak jak
księżniczka chciała. – powiedział loczek nadal trzymając mnie na rękach.
- Kierunek
garderoba – odpowiedziałam do Hazzy. Ten powolnym krokiem ruszył ze mną do pomieszczenia
z ciuchami. Wzięłam szybko swoją piżamę i znów wskoczyłam na Harry’ego. – Do łazienki
– krzyknęłam,. – a ona jak mój służący mnie tam zaniósł.
- Teraz już
możesz sobie iść. Będę się kąpać. –
oznajmiłam loczkowi.
- Ale ja tu
zostanę. – powiedział śmiesznie poruszając brwiami.
- Następny .
– krzyknęłam
- Jaki
następny ?- zapytał.
- Ostatnio
był tutaj Niall i chciał paczeć jak się
przebieram . – powiedziałam do Hazzy zdejmując swoją bluzkę.
- Zabiję go
. – krzyknął i pobiegł do niego. Ja tylko przekręciłam zamek w drzwiach i
zażyłam godzinną kąpiel. Oczywiście Styles dobijał się do drzwi, ale nie
zwracałam na to uwagi. Gdy wyszłam z łazienki w pokoju nikogo nie było.
Położyłam się do łóżka i dostałam sms’a.
Już się wykąpałaś
? / Harry
Tak
! / Wera
Po chwili
usłyszałam trzask moich drzwi i poczułam zapach perfum Hazzy. Wtulił się we
mnie i wyszeptał -Dobranoc.
Wariat – krzyknęłam
i również przytuliłam się do Harry’ego. Po kilku godzinnej rozmowie zasnęliśmy.
(
perspektywa Zayn’a )
Ona jest
taka bezbronna. Zdradził ją. Jak można zdradzić taką dziewczynę? Miłą, ładną z
poczuciem humoru. Jak ? Jej piękne oczy, w których można utonąć są,,,, zaraz,
zaraz . Co ja mówię? Przecież mam Perrie. Właśnie Perrie. To jest wielka
zagadka. Czy darzy mnie tym uczuciem co na początku? Mam co do tego
wątpliwości. I zostaje jeszcze najważniejsza kwestia. Czy ja ją jeszcze kocham
?
_____________________________________
Jest 13 ! 2 rozdziały w jeden dzień ! Cieszycie się >? Bo ja jestem z siebie meeega zadowolona. Może te rozdziały nie są takie mega świetne, ale ważne, że jakieś są, prawda ? Trwa akcja na TT ! Spamujecie ?
Do następnego ;*
Wera ;* xx
Co do 12 rozdziału: Haha. Horan ma sposoby na śniadanie :D Nie no Styles! Weź nie bądź taki zazdrosny. HAHA. Jaka akcja z tymi zdjęciami <3
OdpowiedzUsuńDalej: Bo wiesz Weronika, Harry ma takie sposoby, żeby dziewczyna się do niego przytulała. Ale na nich najechałaś :P
Też chcę taki tatuaż! ;)
Awwwwwwwwww. Jaki Hazza słooodki <3
Bym pospamowała, ale nie mam TT .
Rozdział genialny. Oby takich więcej.
Buziaki ;*