Jestem w
Polsce. Zakwaterowałam się w hotelu i pierwsze co zrobiłam to poszłam na grób
moich rodziców. Przesiedziałam tam z 2 godziny. Mówiłam do nich bardzo dużo.
Opowiadałam im o moim życiu, choć na pewno wszystko widzą z góry. Samolot z powrotem
do Londynu miałam dopiero o 18:00, więc miałam jeszcze sporo czasu. Udałam się
do najbliższej Galerii Handlowej. Tak mam na tym punkcie bzika. Ty razem
kupiłam tylko bluzkę i spodenki, bo nie mogę mieć za ciężkich bagaży . Potem
jakaś mała kawiarenka. Usiadłam przy jednym ze stolików i zamówiłam sok
pomarańczowy i napoleonkę. Po chwili podeszły do mnie dwie dziewczyny.
- Hej ! To
ty jesteś przyjaciółką One Direction, prawda ? Możemy zrobić sobie z tobą
zdjęcie ?- zapytały. Nie powiem, trochę mnie to zdziwiło, ale zgodziłam się.
Jedna miała na imię Ewelina, a druga Marta. Mieszkają w Londynie, ale
przyjechały w odwiedziny do najbliższych. Fanki dosiadły się i tak zleciały mi
następne 2 godziny. Wymieniłam się z dziewczynami numerami i musiałam już się
zbierać. Za 1,5 godziny mam samolot. Zamówiłam taksówkę i pojechałam pod hotel.
Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i udałam się prosto na lotnisko.
******
Właśnie siedzę w samolocie. Czekają mnie jeszcze 4 godziny
lotu. Baardzo długo . Ja, jak to ja zasnęłam. Obudziła mnie miła stewardessa.
Za 30 minut lądujemy. Zapięłam pasy i czekałam aż w końcu postawie moją nogę na
ziemi. Wylądowaliśmy. Zadzwoniłam do Niall’a czy po mnie przyjedzie, a on się
od razu zgodził. Po chwili przed lotniskiem rozległy się piski dziewczyn, a
blaski fleszy mogły oślepić. Podszedł do mnie wysoki, dobrze zbudowany
mężczyzna i zaprowadził mnie do samochodu. Nie powiem trochę się
przestraszyłam, ale zaraz oznajmił mi, że Niall rozdaje przed lotniskiem
autografy. Minęła godzina zanim blondyn wrócił. W ten czas zaprzyjaźniałam się
z Paul’em. Bardzo miły facet z niego. Podjechaliśmy pod dom. Poprosiłam Nialler’a,
aby przeprowadził mnie spokojnie przez salon, bo na razie nie mam ochoty z
nikim rozmawiać. Zrobił tak jak mu powiedziałam. Oczywiście nie obyło się bez
zbędnych jak dla mnie pytań : „Gdzie byłaś”, lub „Co się stało”. Na żadne z
nich nie odpowiedziałam, tylko szybko udałam się do swojego pokoju.
Przekręciłam klucz w drzwiach i rzuciłam się na łóżko. Ciężko będzie ! .
Poszłam do łazienki i wzięłam kąpiel. Powróciłam do pokoju. Usłyszałam pukanie
do drzwi. Nawet nie drgnęłam. Włożyłam do uszu słuchawki i
ułożyłam się wygodnie
w łóżku. Przykryłam kołdrą i zasnęłam.
Rano
obudziły mnie krzyki zza drzwi. Niechętnie podniosłam powieki i podreptałam
otworzyć. Do pokoju wlecieli moim przyjaciele. „Nic ci nie jest?” – słyszałam.
Nie odpowiedziałam im tylko rzuciłam się na łóżko. Przykryłam pod sam nos
kołdrą i miałam zamiar znów zasnąć lecz moim przyjaciele uniemożliwili mi to.
Ugh… co za Ciołki. Nie dają mi się wyspać. Bez słowa poszłam do łazienki, aby
zażyć kąpiel. Siedziałam w wannie z godzinę. Dobrze mi to zrobiło. Owinęłam się
ręcznikiem. Dopiero teraz zorientowałam się, że nie wzięłam ze sobą ubrań.
Wyszłam z łazienki i poszłam do swojej garderoby. Zabrałam te ubrania i weszłam
do mojego pokoju. Na łóżku siedział Harry. Co on tu robi ? A do tego jestem w
samym ręczniku. O nie !.
- Pięknie
wyglądasz.- powiedział śmiesznie poruszając brwiami.
- Przecież
jestem w ręczniku . – palnęłam i podeszłam do komody z bielizną.
- No
przecież wiem . – usłyszałam nad uchem, a na tali poczułam ucisk. Lekko
odwróciłam głowę i ujrzałam hipnotyzujące zielone oczy.
- Dzisiaj o 19 ! Kolacja razem. Musimy sobie coś wyjaśnić. –
wyszeptał i wyszedł z pokoju. Stałam w tym miejscu jeszcze jakoś przez 10
minut, ale ocknęłam się i poszłam się ubrać. Zeszłam do kuchni i zaczęłam
przygotowywać sobie śniadanie. Do miski nasypałam płatków i zalałam ciepłym
mlekiem. Usiadłam z posiłkiem na kanapie skakałam tak z kanału na kanał, ale
nic ciekawego nie było. Zatrzymałam się na programie informacyjnym. Moją uwagę
przykuł jeden napis, który pojawił się obok prezenterki. „ Niall Horan odbiera
dziewczynę z lotniska ! Czyżby nowa miłość ? ” . Hahaha . – zaśmiałam się w
duchu. Co to za chłam . Ja i Niall razem. ? Nie ! Nawet po przyjaciela na
lotnisko nie może przyjechać, bo od razu go o coś posądzą ? No ale to świat
mediów. Jak ma się takich przyjaciół to trzeba się to tego przyzwyczaić.
Wstałam z kanapy i poszłam do pokoju. Zakuupy ! Tak. Musze coś kupić na tą
kolację. Wiem, że do mojej garderoby przybyło ostatnio trochę sukienek, ale to
moje hobby. Zabrałam torebkę z fotela i założyłam buty. Wyszłam z domu i
powolnym krokiem ruszyłam w stronę Galerii.
Masa ubrań.
! Nie wiedziałam co mam wybrać. W końcu zdecydowałam się na malinową spódnicę i
białą koszulę. Na to założę białą marynarkę. Trochę wykończyły mnie te zakupy,
więc udałam się do MilkShake City. Zamówiłam czekoladowego shake i czekałam na
niego przy kasie. Gdy dostałam swoje zamówienie szybko się odwróciłam i wylałam
na kogoś mój napój.
-
Przepraszam, nie chciałam. – zaczęłam panikować.
- Spokojnie
to tylko bluzka . – powiedziała dziewczyna. Podniosłam swój wzrok ku górze .
- Marta ? –
zapytałam. Ta tylko pokiwała twierdząco głową. Zamówiłam 2 shake i postanowiłam
zrobić jej niespodziankę. Zaprosiłam ją do swojego domu. Weszła normalnie, ale
jak zauważyła One Direction siedzących na kanapie to znieruchomiała. Podeszłam
do chłopaków i przedstawiłam im ją. Od razu się zaprzyjaźnili. Spojrzałam na
zegarek. 17:30 !! Czas się szykować.
- Marta ! Ja
jakby co jestem na górze w pokoju. Drzwi z napisem „Weronika” ! Jakbyś coś
chciała to przyjdź, ale myślę, że chłopacy się tobą zajmą. Albo najlepiej czuj
się jak u siebie. – powiedziałam i poszłam się wykąpać. Po zażytej kąpieli
ubrałam zestaw który dzisiaj kupiłam. Usiadłam na krześle przed lustrem i
zaczęłam się malować. Na powieki nałożyłam cień o kolorze pudrowego różu. Zrobiłam
jeszcze cienką linię eyeliner’em, a rzęsy pociągnęłam tuszem. Na policzki
nałożyłam róż ,a włosy zostawiłam rozpuszczone. Na nogi założyłam białe
szpilki. Do torebki włożyłam portfel, telefon i kilka kosmetyków. Na uszy
założyłam różowe kolczyki w kształcie serca, a na szyję wisiorek z gwiazdkami. Wszystko
razem komponowało się tak. Stanęłam przed lustrem i uznałam, że wyglądam
nieźle. Na tym zakończyłam swoją pracę. 18:30 ! No wyrobiłam się. Powoli
zeszłam na dół. Weszłam do salonu. Tam zabawa trwała w najlepsze. Cieszę się,
że Marta spełniła swoje marzenia i poznała swoich idoli, a na dodatek chyba
spodobała się Malikowi. Rozmawiali ze sobą i uśmiechali się do siebie słodko.
Za chwilę obok mnie pojawił się Harry. Wyszliśmy z domu niezauważeni.
Podjechaliśmy pod restaurację, w której chłopak powiedział mi co do mnie czuję.
Weszliśmy do środka po jakiś 20 minutach,
bo fotoreporterzy za wszelką cenę chcieli zrobić nam zdjęcie i blokowali
wejście. Nawet ochrona nie mogła nic zdziałać. Usiedliśmy przy stoliku i
zamówiliśmy te same dania. Czekając na posiłek Harry zaczął rozmowę:
- Nasze pierwsze
spotkanie tutaj, nie należy do udanych, ale chcę spróbować jeszcze raz.
Rozumiem cię. Ja poczekam. Nic się nie stało, ale nie unikaj mnie. Mogę czekać
na twoją odpowiedź długo, ważne żebyś w ogóle odpowiedziała czy coś do mnie
czujesz . – powiedział łapiąc mnie za rękę. Ja spuściłam wzrok.
- Rozumiem .
– szepnął. W tedy kelner przyniósł nasze dania. Zjedliśmy je i postanowiliśmy
się trochę przejść. Szliśmy alejkami parku rozmawiając o sobie. Moje buty chyba
mnie nie lubią. Usiadłam na ławce i ściągnęłam je z nóg. Moje stopy były całe
pozdzierane. Nigdy więcej tych szpilek ! Harry zauważył to i wziął mnie na
barana. Upierałam się, że jestem za ciężka, ale on i tak postawił na swoim. Doniósł
mnie do samego domu. Po cichu weszliśmy do salonu i na sam widok tego co tam
zobaczyliśmy uśmiechnęliśmy się. Wszyscy spali w różnych dziwnych pozycjach.
Niall spał na nogach Lou, a nogi Liam’a spoczywały na twarzy Tomlinsona.
Współczuję mu. Za to Marta spała wtulona w Zayn’a. Ohh… ten mulat ! Poszliśmy z
Harrym do swoich pokoi. Weszłam pod prysznic i spłukałam swoje obolałe stopy
zimną wodą. Po umyciu ich posmarowałam maścią i poprzyklejałam plastry.
Położyłam się wygodnie w łóżku i dostałam sms’a od Hazzy.
Plecy mnie
bolą ! Ale Dobranoc ;* / Harry
Mówiłam ci,
że jestem za ciężka ! Sam chciałeś mnie nieść. Dobranoc :* / Wera
Tylko
żartowałem . haha. Przyjdziesz do mnie ? Nie mogę spać ! / Harry.
Ale on jest
! Założyłam szlafrok i podreptałam do pokoju Hazzy. Weszłam bez pukania i
położyłam się na łóżku przykrywając kołdrą i odwracając się do niego plecami.
Czułam na sobie jego wzrok, więc odwróciłam się w jego stronę i zapytałam
- Mam aż tak
ładne plecy, że się tak na nie patrzysz ?
- Skąd
wiesz, że się na ciebie patrzę. – zapytał z zainteresowaniem.
- Magia . –
powiedziałam i wtuliłam się w jego tors. – A teraz spać. – krzyknęłam i
zamknęłam oczy. Czułam jak loczek bawi się moim włosami, ale nie przeszkadzało
mi to, wręcz usypiało.
_____________________
Ahhh... 16 ! Dziękuje za ponad 1000 wyświetleń ! Tylko jeszcze komciaki i byłabym szczęśliwa . ! Ale jak to Mafta mówi "Piszesz dla siebie nie dla komentarzy " xD Mądry Człowiek xD hahahah ! Dobra to wszystko ! Podoba się ? xD Do następnego ;*
Wera ;* xx
Kochanie moje. Ekhheeem, ekheeem.
OdpowiedzUsuńRozdział dnjnsaeffnsejnfvjdr *.*
Awwwwwwww, kocham to opowiadanie.
Ciekawie się rozwija akcja. Fajnie, że Weła się mu tak łatwo nie poddaje. Powalcz trochę Styles i weź się w garść! Okey? Dziękuję xx
Emmmm, widzę, że nowe bohaterki wprowadziałaś!
Marta i Ewelina. Oczywiście Marta i ZAYN <3
Ona jest z Waraszawy, nie? :D
Będzie coś ten tegest między nimi, ja to wiem!
Będzie taki team:
DJ MALIK I MAFFFTA Z WAWY :P
Twoje hasło xd
Hazzuś jaki słodziak. Mrrrauuu.
Czekam na więcej. Buziaki ;* U mnie w NIEDZIELĘ.. jak się wyrobię xd
Oowww ;D Meega ;D
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ;D Geniallne ;p
Jak słodko. ;D
Heh Marta ma szczęście że ją poznała , a dzięki temu mogła poznać 1D. Czyżby ona i Zayn?
No ciekawe.
Zanęła wtulona w Harrego. Och... Ja też chce *__*
Czekam na kolejny rozdział.
Pozdrawiam.;D
______________________________
Zapraszam na:
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/